Ostatni, piąty dzień, spędziliśmy zwiedzając różne ciekawe miejsca. Zaczęliśmy od bunkra linii Mołotowa w pobliżu Starej Huty. Mieliśmy okazję wejść do środka i przekonać się na własnej skórze jak przestrzenią dysponowali żołnierze zamknięci w tym miejscu.
Następnie odwiedziliśmy Muzeum Skamieniałych Drzew w Siedliskach nieopodal Hrebennego. To niesamowite miejsce utworzone w nieistniejącej już szkole, gdzie można obejrzeć poza fragmentami skamieniałych przed ok. 15 milionów lat pani drzew, różne sprzęty używane przez mieszkańców tych ziem przed laty. Niektóre okazy mają ponad 100 lat.
Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy był Horyniec Zdrój, gdzie mieliśmy możliwość obejrzenia pałacu, w którym mieszkał Jan Sobieski i jego małżonka, Marysieńka.
Po obiedzie pojechaliśmy do Radruża zobaczyć cerkiew św. Paraskewy. Jest to drewniana świątynia z XVI wieku. Przed wojną służyła mieszkańcom, których we wsi było ponad 2 tysiące. Dziś mieszkańców pozostało około 100, a cerkiew jest obiektem muzealnym.
I to już koniec naszych peregrynacji po Ziemi Lubaczowskiej. Kończyny nasz ciekawy pobyt. Następnego dnia wracamy do domu. A w naszej pamięci pozostaną niezwykłe miejsca i ciekawi, otwarci ludzie. Dziękujemy.